Czerwce stanowią bardzo obszerną grupę owadów, do której zalicza się następujące rodziny: Zabielicowate (ORTHEZIIDAE), Brzózkowate (STEINGELIDAE), Drewnikowate (XYLOCOCCIDAE), Korowinowce (MATSUCOCCIDAE), Czerwcowate (MARGARODIDAE), Czerwce mączyste (PSEUDOCOCCIDAE), Wełnowce inaczej Pilśnikowate (ERIOCOCCODAE), Szczelinczykowate (CRYPTOCOCCIDAE), Kermesowate (KERMESIDAE), Miłkowate (CEROCOCCIDAE), Misecznikowate (Coccidae), Gwiazdosze (ASTROLECANIDAE) oraz Tarczniki (Diaspididae). Z uwagi na znaczną szkodliwość dla roślin i powszechne występowanie najwięcej uwagi poświęca się tarcznikom misecznikom i wełnowcom. 

 
Fot. 1. Zabielica pokrzywowa (Orthezia urticae) - typowy przedstawiciel
rodziny zabielicowatych w Polsce
 
 
Wełnowiec niejedno ma imię
W przypadku wełnowców, w literaturze, nazwa ta jest najczęściej podawana mylnie. Popularne „wełnowce” (PSEUDOCOCCIDAE) to w rzeczywistości czerwce mączyste, które w zdecydowanej większości są szkodnikami roślin uprawianych pod osłonami. Uwzględniając gatunki szklarniowe jest to najliczniejsza grupa czerwców (ok. 50 gatunków), jaka występuje w Polsce. Tymczasem prawdziwe wełnowce (EROCOCCIDAE) spotyka się znacznie rzadziej i z reguły na trawach. Ich najbardziej charakterystycznym przedstawicielem jest żerujący na wiązach łysik wiązowiec (Gossyparia spuria). Jest to owad uważany za groźnego szkodnika wiązów, który szczególnie chętnie atakuje drzewa parkowe.
 
Fot.2. Łysik wiązowiec (Gossyparia spuria) - groźny szkodnik wiązów
 
Tarczniki i miseczniki to dwie szczególne rodziny owadów z nadrodziny czerwców (Coccoidea), często określane, jako tzw. szkodniki nękające. Chociaż ich szkodliwość bezpośrednia nie jest z reguły bardzo duża, to jednak przy osiągnięciu znacznej liczebności mogą powodować silne deformacje roślin. W krajnych wypadkach przyczyniają się także do zamierania całych drzew. Rozróżnienie tych szkodników nie zawsze jest proste, a ma zasadnicze znaczenie dla możliwości ich ograniczania. Nieco upraszczając można przyjąć, że miseczniki zwalcza się zdecydowanie prościej niż tarczniki. Stanowi to konsekwencję różnicy w budowie, rozwoju oraz sposobie pobierania pokarmu u przedstawicielu obydwu tych rodzin. 
  
 
Różnice w budowie
Chociaż na pierwszy rzut oka zarówno tarczniki jak i miseczniki wydają się być zbudowane bardzo podobnie to przy bliższym poznaniu różnice są zasadnicze. W przypadku tarczników pokrywa woskowa na ich powierzchni nie stanowi integralnej części ciała, a u miseczników przeciwnie jest nierozerwalnie z nią związana. U tarczników charakterystyczna woskowa osłona czyli „tarczka” zaczyna być tworzona bardzo wcześnie już przez larwę, co szybko chroni owady przed czynnikami zewnętrznymi. Dotyczy to również insektycydów kontaktowych bądź olejów mineralnych stosowanych w celu ich zwalczania. Każde następne stadium rozwojowe, skończywszy na samicy, dobudowuje swoją cześć osłony. Tarczka jest wytwarzana przez wydzieliny gruczołów położonych w końcowej części ciała i powstaje w wyniku wahadłowych ruchów odwłoka wykonywanych przez owady w trakcie wzrostu. W zależności od gatunków kształt tarczki może być mniej lub bardziej okrągły, a charakterystyczną jej cechą jest obecność linii przyrostowych wyraźnie widocznych na powierzchni osłony.
 
Tworzenie miseczek u miseczników przebiega zdecydowanie inaczej. Młode samice mają bardzo niewielkie rozmiary i niczym nie różnią się od larwy. Podobnie jak larwy posiadają również zdolność ruchu. W początkowym okresie ich ciało jest na tyle miękkie, że mogą być skutecznie zwalczane różnymi insektycydami kontaktowymi. W ciągu kolejnych 2-3 tygodni samice potrafią zwiększyć masę ciała o kilkaset, a nawet kilka tysięcy razy.  Kształt ich ciała zmienia się na miseczkowaty, ponieważ część grzbietowa twardnieje i grubieje, a w wyniku składania jaj pod ciało miękka i błoniasta strona wewnętrzna unosi się ku górze. Z czasem delikatna część brzuszna może nawet przylegać do grubej, zewnętrznej, co w rezultacie daje charakterystyczną miseczkę, pod którą znajduje się złoże jaj. Miseczka jest, więc w rzeczywistości przekształconą samicą, a nie jak ma to miejsce u tarczników oddzielnym tworem, który daje się z niej zdjąć. 
 
 
Biologia i rozwój tarczników i miseczników
Różnice w rozwoju obydwu grup szkodników również odgrywają dużą rolę dla możliwości ich skutecznego zwalczania. W cyklu rozwojowym tarczników występują 2 fazy rozwojowe natomiast u miseczników, w zależności od gatunku, 2 lub 3. W przypadku obydwu rodzin pierwsze stadium, które przyjęło się nazywać, jako wędrowiec (pełzacz) ma znaczenie największe. Jego rola polega na rozchodzeniu się larw po organach roślinnych w poszukiwaniu nowych miejsc do żerowania Możliwość wędrówki jest ograniczona do kilku metrów, a żywotność do kilku dni. Dla miseczników znaczenie stadium „wędrowca” nie jest, aż tak bardzo istotne jak dla tarczników, ponieważ wszystkie stadia larwalne poza samicą są zdolne do składania jaj oraz do mniej lub bardziej ograniczonej wędrówki. U tarczników taką zdolność mają tylko pełzacze i stąd skuteczność stosowanych insektycydów jest silnie ograniczona terminem aplikacji, który powinien być przeprowadzony w momencie zaobserwowania tej fazy rozwojowej.
 
Fot. 3. Misecznik cisowiec - rozchodzenie się larw (pełzaczy)
 
Fot. 4. Faza larw migrujących skorupika jabłoniowego
 
Trudności, jakie pojawiają się z ograniczeniem populacji tarczników wiążą się również ze sposobem pobierania przez nie pokarmu. Wiadomo, że spośród wszystkich czerwców ok. 40 % gatunków pobiera pokarm z komórek miękiszowych, a pozostałe z sitowych. Brak spadzi, jest więc być dobrym sygnałem świadczącym o sposobie żerowania, a w ślad za tym stanowi pewien sygnał, że skuteczność preparatów układowych rozprzestrzenianych w obrębie floemu może być niższa. Tarczniki w dużej części nie spadziują, i chociaż ich sposób pobierania pokarmu nie został jednoznacznie zbadany, to przyjmuje się, że są one zdecydowanie trudniejsze do zwalczenia szczególnie przez preparaty układowe z grupy neonikotynoidów. 
 
Fot. 5. "Miseczki" misecznika cisowca na cisie
 
 Fot. 6. Grzyby czerniowe rozwijające się na spadzi wydzielanej przez misecznika cisowca
 
W przeciwieństwie do tarczników większość miseczników obficie wytwarza spadź miodową bogatą w związki azotowe i cukry. Poza gatunkami szklarniowymi jest to rodzina owadów uważana za bardzo istotnego producenta spadzi. Z uwagi na sposób pobierania pokarmu miseczniki łatwo daje się zwalczyć preparatami neonikotynoidowymi. 
 
Obecność czerwców jest na roślinach często przeoczana. Z uwagi na słabą mobilność owady te często chowają się w ukryciach, są mało kontrastowe (szare lub brązowe) oraz regularnie rozproszone po całej roślinie. Wiele gatunków można znaleźć w pobliżu nerwów głównych na górnej i dolnej stronie liści bądź w pobliżu pędów i cienkich gałązek. Ponieważ wytwarzana przez nie spadź jest bardzo atrakcyjna dla mrówek stąd, ich obecność może być pierwszym sygnałem aktywności czerwców jeszcze zanim populacja rozwinie się do łatwo zauważalnych rozmiarów. 
 
Stosowanie olejów
Skutecznym sposobem zwalczania czerwców, szczególnie miseczników, jest stosowanie olejów mineralnych.  Oleje mogą być stosowane w fazie spoczynkowej w trakcie zimowania oraz w trakcie wychodzenia larw I stadium, czyli pełzaczy spod tarczek lub miseczek. Bardzo ważnym elementem, który determinuje poziom skuteczności takich zabiegów jest dokładne pokrycie cieczą roboczą wszystkich organów roślinnych w tym górnej i dolnej strony liści. Oleje stosowane do zwalczania czerwców powinny być jednak dokładnie przebadane pod katem ich fitotoksyczności dla roślin. W obrębie tych środków występują znaczne różnice. Bardzo skuteczne oleje twarde (zimowe), stosowane najczęściej w stężeniach 3-4% są z reguły przeznaczane do oprysków w stanie spoczynkowym. Powstające po ich zastosowaniu krople są stosunkowo duże i gęste i na delikatnych organach może powodować silne objawy fitotoksyczne. Ich skuteczność jest w dużej mierze uwarunkowana długotrwałym zaleganiem na powierzchni owadów i sukcesywnym przenikaniem przez ochronne okrywy woskowe do miękkich tkanek. Konsystencja (stężenie) środków olejowych przeznaczonych do zabiegów w trakcie wegetacji musi natomiast stanowić kompromis pomiędzy zmniejszoną ich gęstością, przy jednoczesnym dobrym rozpływaniu się po roślinach i zachowaniu właściwej skuteczności. Nie zawsze jest to możliwe i dlatego efektywność „rozcieńczonych” olejów praktycznie zawęża czas ich stosowania, szczególnie w przypadku tarczników, wyłącznie do fazy pełzacza. Na świecie prowadzone są obecnie próby zwiększenia ich skuteczności przez dodatek do olejów środków owadobójczych chemicznych bądź biologicznych.
 
 
 
Jak sprawdzić skuteczność zabiegów chemicznych
Ocena skuteczności prowadzonych zabiegów nie jest w przypadków czerwców prosta i jednoznaczna. Nawet przy użyciu lupy o dużym powiększeniu, czy nawet mikroskopu stereoskopowego, trudno odróżnić osobniki martwe od żywych. W tym celu można posłużyć się papierem jodynowym reagującym na enzymy wydzielane przez czerwce. Gdy żywe i martwe osobniki ułoży się na takim papierze i rozdusi to enzymy z żywych tarczników zareagują z jodyna pozostawiając w tym miejscu białą plamę. Sposób sporządzania papieru jodynowego podaję na podstawie opracowania Wernera Puntenera „Podręcznik doświadczalnictwa polowego w ochronie roślin”, wydanego przez Instytut Ochrony Roślin w Poznaniu w roku 1981.
 
Przepis na papier jodynowy:
  • 2 g skrobi zagotować w 850 ml wody i następnie schłodzić
  • 0,5 g jodyny rozpuścić w 150 ml alkoholu technicznego
  • obydwa przygotowywane roztwory wymieszać i wlać do płaskiej kuwety fotograficznej
  • kartkę do drukowania przesunąć po powierzchni cieczy i jej nadmiar ściągnąć kantem kuwety
  • wysuszony papier przechowywać w ciemności w folii aluminiowej
 
Porównanie cech tarczników i miseczników
TARCZNIKI MISECZNIKI
Ciało daje się łatwo oddzielić od tarczki Nie da się oddzielić ciała od miseczki
Z reguły nie wydzielają spadzi. Brak obecności grzybów czerniowych Często obficie produkują spadź, na której rozwijają się grzyby czerniowe
Zimują jako dojrzałe samice, albo w w postaci jaja Zimują jako larwy
Stosowanie olejów jest mało skuteczne Z reguły oleje są dość skuteczne
Słaba skutecznośc insektycydów układowych z grupy neonikotynoidów Bardzo dobra skuteczność neonikotynoidów
Zabiegi muszą być wykonywane bardzo precyzyjnie w fazie "pełzacza" Zwalczanie nie jest limitowane wykonywaniem zabiegów tylko w fazie "pełzacza"

 

Podsumowując należy podkreślić raz jeszcze, że to przede wszystkim zwalczanie tarczników jest zadaniem trudnym i wymagającym dużej cierpliwości. Zewnętrzna tarczka chroni je przez dłuższy okres czasu przed różnymi czynnikami zewnętrznymi, w tym środkami chemicznymi naniesionymi w trakcie oprysków. Ponadto brak pobierania pokarmu z komórek sitowych ogranicza możliwości stosowania środków układowych działających żołądkowo. Tarczniki słabo reagują, więc zarówno na oleje mineralne jak i szeroko rozpowszechnione insektycydy układowe z grupy neonikotynoidów.  Ich zwalczanie jest determinowane bardzo precyzyjnym ustaleniem terminu zabiegu w fazie „pełzacza”. 
 
Rodzina tarczników stanowi około 30% wszystkich spotykanych na świecie czerwców. Jej przedstawiciele występują jednak głównie w klimacie tropikalnym i subtropikalnym. W chłodniejszym warunkach spotyka się je znacznie rzadziej stąd i niezbyt liczna ich reprezentacja w faunie Polski. Większe znaczenie będą miały gatunki introdukowane z materiałem szkółkarskim jak chociażby tarcznik trzmielinowy, do niedawna szkodnik występujący wyłącznie w szkółkach, który zaczyna być problemem dla nasadzeń trzmielin rosnących w zieleni miejskiej. Ponieważ czerwce lubią klimat suchy i gorący to w upalne lata mogą mieć większe znaczenie w środowiskach zurbanizowanych charakteryzujących się dużą kseryzacją środowiska.
 
Fot. 7. Tarcznik trzmielinowiec na pędzie trzmieliny
 
  
Fot. 8. Larwy tarcznika trzmielinowca na liściach trzmieliny
 
 
Fot.9. Żółknięcie i zasychanie liści trzmieliny w wyniku żerowania tarcznika trzmielinowca
 
Odsłon artykułów:
1170659

Oświadczam, że wszędzie tam gdzie nie istnieje stosowna adnotacja wszystkie pozostałe teksty i ilustracje są mojego autorstwa.
Wszelkie powielanie i kopiowanie może odbywać się wyłącznie za moją zgodą.
Janusz Mazurek