Zasychanie brzegów liści, więdnięcie liści na pojedynczych konarach drzew, a nawet całkowite zamieranie wielu gatunków drzew i krzewów liściastych może stanowić niepokojący sygnał świadczący o ich zainfekowaniu bezpośrednio z gleby przez grzyby z rodzaju Verticillium. Szczególnie często atakowane są katalpy, klony, perukowce oraz sumak octowiec. Właściwa identyfikacja choroby nie jest sprawą prostą, niemniej istnieje szereg symptomów, które mogą wskazywać na ten organizm, jako sprawcę chorób drzew. Tymczasem pojawienie się grzyba wymaga podjęcia dość szybkich działań zapobiegających jego dalszemu rozprzestrzenianiu.

Tradycyjne metody stosowania chemicznych środków ochrony roślin w postaci opryskiwania są w praktyce możliwe do zastosowania najczęściej w przypadku drzew o mniejszych rozmiarach. Opryskiwanie wysokich koron zawsze wiąże się z dodatkowymi kosztami związanymi z zastosowaniem podnośników, wydajnych wysokociśnieniowych pomp oraz specjalnych węży. Niekiedy zabiegi takie wymagają wręcz karkołomnych wyczynów alpinistycznych odpowiednio przygotowanych osób. Ponadto wiele preparatów nie przenika łatwo poprzez woskowe warstwy ochronne  na powierzchni liści i niejednokrotnie są one słabo transportowane z miejsca naniesienia do innych organów rośliny.

Zarówno pojawianie się jak i wymieranie nowych gatunków nie jest w przyrodzie zjawiskiem szczególnie niezwykłym.  Jednak zaobserwowanie występowania grzybni mączniaka prawdziwego na dotychczas nie notowanych gospodarzach czyli forsycji (Forsythia x intermedia) i laurowiśni (Prunus laurocerasus) jest o tyle interesujące, że choć niezmiernie popularne w nasadzeniach miejskich obie te rośliny są gatunkami obcego pochodzenia. Pojawia się więc pytanie jaka jest etiologia atakujących je grzybów.

Z entomologicznego, a może również częściowo i z ekologicznego punktu widzenia,  Bulwar Józefa Zwierzyckiego we Wrocławiu jest obecnie bardzo interesującym miejscem. Na rosnących wzdłuż nadbrzeża platanach można bowiem jeszcze zaobserwować objawy żerowania niezwykle rzadkiego w naszych warunkach owada, pluskwiaka z rodziny prześwietlikowatych (Tingidae) jakim jest Corythucha ciliata. W Polsce gatunek ten po raz pierwszy został opisany na podstawie dwóch okazów, samca i samicy, przypadkowo odłowionych na szybie autobusu miejskiego we Wrocławiu na Karłowicach (B. Lis 2009), natomiast potwierdzenie możliwości żerowania zostało dokonane przez autora niniejszej strony (J. Mazurek 2010) . Klinika Roślin jest więc jednym z pierwszych mediów, które udokumentowały pojawienie się nowego gatunku w Polsce.

Charakterystyczną cechą budowy anatomicznej klonu zwyczajnego są wyjątkowo proste naczynia, które bardzo wydajnie umożliwiają gospodarowanie przez rośliny zasobami wodnymi. Z drugiej jednak strony, duża powierzchnia liści gwarantująca silna transpirację powoduje, że drzewa te lepiej rosną i rozwijają się przy dużej wilgotności powietrza wokół ich koron. Stosunkowo często dochodzi więc do okresowych zaburzeń w ich gospodarce wodnej, występujących w okresach niedostatku wody a objawiających się brzegowym zasychaniem liści. Klon zwyczajny jest silnie narażony na choroby pochodzenia odglebowego. Potencjalne czynniki chorobotwórcze jak., grzyby z rodzaju Fusarium spp oraz w szczególności grzyb Verticillum dahliae są łatwo transportowane w strumieniu transpiracyjnym do górnych części drzewa gdzie mogą dawać charakterystyczne objawy w postaci więdnięcia pojedynczych pędów lub całych koron.

Odsłon artykułów:
1224982


Oświadczam, że wszędzie tam gdzie nie istnieje stosowna adnotacja wszystkie pozostałe teksty i ilustracje są mojego autorstwa.
Wszelkie powielanie i kopiowanie może odbywać się wyłącznie za moją zgodą.
Janusz Mazurek